“Aniołowie strzegący pragnień”

Pojawił się niezauważony, jakby znikąd, pośród gawiedzi zgromadzonej na dziedzińcu w czasie egzekucji. Odcięta głowa heretyczki poturlała się jak piłka w jego stronę, a on bez namysłu uniósł ją w górę i spojrzał na nią… Krwią płynącą ze swojego piętna wymalował znak na jej czole, a potem cisnął ściętą głowę w stronę hrabiego. Niezłomny Czarny Szermierz rzucił aroganckie wyzwanie mocy ciemności, pierwotnemu złu…

__________

“Berserk”, Kentarou Miura, wyd. J.P.Fantastica, tomy 1-3, 18+

Nękany przez demony Guts samotnie przemierza świat, polując na potwory z piekła rodem – apostołów, wśród których znany jest jako Czarny Szermierz. Uzbrojony w kuszę, gigantyczny miecz i “armatę” sieje spustoszenie w miastach i wsiach, gdzie przychodzi mu walczyć także z ludźmi. Tnie, siecze, robi rzeźnię bez mrugnięcia okiem i tylko jeden przyświeca mu cel – odnaleźć “rękę boga”

“Broń, którą dzierżył, była tak wielka, że ciężko było nazwać ją mieczem. Był to ogromny kawał litego żelaza, ukształtowany tak, by niósł śmierć i zniszczenie wszystkim, którzy mieli nieszczęście stanąć na drodze tego, kto nim władał.”

Guts aka Czarny Szermierz jest człowiekiem o solidnej postawie i przeszywającym spojrzeniu mimo że tylko z jednego oka. Nosi krótko ścięte włosy, nastroszone do góry jak szczecina, odziany jest w strój wojownika i uzbrojony po same zęby. Jego lewa ręka jest sztuczna, skonstruowana prawdopodobnie z metalu, a ciało pokrywają liczne blizny. Z charakteru nie jest zbyt przyjazny, w towarzystwie uchodzi za gbura i chama. Gdzie tylko się nie pojawi, tam od razu leje się krew i trup ściele się nad wyraz gęsto.

“(…) rozpłatał Deana na pół jednym cięciem… Był ubrany cały na czarno (…) słowem, wyglądał piekielnie podejrzanie!”

Guts to osoba, której życiem jest nieustanna walka. Nierzadko wypowiada się więc przy pomocy miecza, a nie słów, bo kiedy te wypływają z jego ust, mężczyzna za każdym razem zyskuje nowego wroga, lub dwóch… Ma osobliwą filozofię życia:

“Ktoś, kto daje się zabić w cudzej walce i tak nie zasługuje na to, by żyć. Jeśli jesteś zbyt słaby, by decydować co zrobić ze swoim życiem, to lepiej, żebyś od razu zginął.”

“(…) nic mi tak nie działa na nerwy jak słabeusze! Gdy tylko jakiegoś widzę, od razu mam ochotę zrobić z niego krwawą miazgę! Sami nie potrafią nic zrobić… Mocni są tylko w gębie… A gdy przychodzi co do czego, lgną do silniejszych jak muchy… I tak jak muchy zasługują na to, żeby ich zgnieść jednym mocniejszym ciosem!”

“Gdybym przejmował się deptaniem mrówek, nie mógłbym w ogóle zrobić kroku!”

Postawa godna najohydniejszego złoczyńcy, człeka złego do szpiku kości, lub…

Krok w krok za Gutsem podążają nienawistne cienie, szepczące nocą, szepcące w ciemnych lasach: “To na nic…! Nie uciekniesz nam…! (…) Zawsze cię obserwujemy!” Nic więc dziwnego, że Guts jest tak hardy i zaprawiony w boju. Nawet we śnie ciermiężą go niepokojące wizje, nachodzą paskudni dręczyciele. Zewsząd otoczony nieprzyjaciółmi musiał nauczyć się podejmować słuszne decyzje. Guts to postać wielobarwna, choć większość “kolorów” jakimi można by go opisać, jest raczej ponura. Nie jawi się jednak jako człowiek jednowymiarowy, pozbawiony cienia wątpliwości. Jego intencje nie zawsze są tak klarowne, jakby tego chciał. W każdej sytuacji w jakiej zostaje postawiony, jego postępowanie nie do końca wynika z chłodnej kalkulacji, wystarczy się skupić na szczegółach, żeby to dostrzec.

__________

Podczas kolejnej egzekucji tylko patrzył nie machnąwszy nawet palcem. Wiedział, że to jawna prowokacja w gruncie rzeczy podobna do tej, którą jeszcze niedawno sam się posłużył. Tymczasem owładnięty sprzecznymi uczuciami elf zdecydował się na heroiczną szarżę na kata, ale ile może zdziałać istota mająca zaledwie kilkanaście centymetrów wzrostu?

__________

Elf Puck przyczepił się do Gutsa jak rzep psiego ogona. Jego zła sława, gburowatość i drański charakter nie zdołały odstraszyć tej upartej, małej istotki. Puck jest tak mały, że człowiek bez problemu mógłby złapać go w ręce. Wygląda jak dziecko, jak mały nagi chłopiec*. Ma czubatą fryzurę i bardzo długie szpiczaste uszy. Z pleców wyrastają mu delikatne skrzydełka, dzięki którym może latać, co jak twierdzi, jest łatwiejsze od chodzenia. Ścieżki Pucka i Gutsa krzyżują się przypadkowo, wcześniej dobroduszny elf bytował z wędrowną trupą cyrkową. Puckowi buzia się nie zamyka, jest wesoły i stanowi duszę towarzystwa. Niestety wszystko wskazuje na to, że towarzystwo sobie tego nie życzy… Uczuciowość, dobro, empatia i optymizm – to nie są cechy, które Guts mógłby docenić.

W berserkowym świecie istnieje dualizm dobra i zła, ale w bardzo nierównej proporcji. Czymże jest dobre serce jednego elfa w porównaniu do nikczemnych zastępów apostołów? Ci demoniczni oprawcy żyją tylko po to, by czynić nieszczęście i niesprawiedliwość.

“(…) naszło mnie właśnie przemożne pragnienie… by popatrzeć na ludzi uciekających w panice przed ogniem i pożogą… Chcę usłyszeć ich krzyki… słodki trzask ich kości, pękających pod końskim kopytami. Mam ochotę na rzeź… taką bezmyślną… bez żadnego powodu…!”

Puck jest tutaj tylko migoczącą samotną iskierką, którą apostołowie bez trudu mogliby zmiażdżyć i wypalić pamięć o jej istnieniu. Czy cnoty skazane są na dyskredytację? Dobra magia Pucka, umiejętność leczenia ran i wyczuwania ludzkich uczuć, emocji wydaje się być bezradna w obliczu holokaustu, jaki zgotowały ludziom siły infernalne.

__________

Ciął, szlachtował, haratał i widać było, że sprawia mu to jakąś dziwną przyjemność. Przeciwnik Czarnego Szermierza był już bezwładny, w agonii. Wtedy ochlapany krwią beherit przybrał niewiarygodny kształt, krzyczący… cierpiący…

__________

Tematem przewodnim tej historii jest quest. Zadanie, którego realizacji podejmuje się główny bohater. Fabuła mangi nie jest jednak prowadzona w zwyczajny sposób dla takiego założenia. Klisze typowe dla gatunku fantasy, którymi autor mangi się posługuje, są umiejętnie ukryte. Jeśli nie jest się na nie szczególnie wyczulonym, ukryte pozostają. Motyw questu jest kwintesencją historii z rodowodem fantastycznym, więc nie ma sensu uznawać tego schematu za coś niekorzystnego dla tej mangi, jest wręcz przeciwnie.

Oprawa graficzna “Berserka” jest zadowalająca (przypominam, że piszę o pierwszych trzech tomach). Rysunki są bardzo szczegółowe i sugestywne, do sposobu narracji nie można się przyczepić. Postaci są zróżnicowane, kocham jak bohaterowie mają indywidualne rysy twarzy! Niektóre kadry są bardzo dopracowane, niektóre mniej, ale manga jest stylistycznie jednorodna. Kilka scen szczególnie zapadło mi w pamięć, ale to nie dzięki rysunkom, a ich głębokiej wymowie, treści, która ukuła mnie prosto w serce.

Jedyne co mnie w tym komiksie zupełnie nie przekonuje to ilustracje okładkowe, szczególnie te z tomów 2. i 3. Wydawnictwo J.P.F. postarało się, żeby obwoluty wyglądały jak najlepiej. Świetnie wygląda polski logotyp, szczególnie tak duży, bo na formacie ~A5. Każdy tomik ma ponad 200 stron i elegancką, matową obwolutę.

Mangę tłumaczy wieloletni fan “Berserka” pan Paweł Dybała. Te kilka cytatów powyżej powinno być dowodem na to, jak tłumaczenie świetnie nadaje klimat opowieści.

Już po lekturze pierwszego tomu “Berserka” byłam nim oczarowana, o ile można w ogóle żywić takie uczucie do tej brutalnej mangi. Na każdy kolejny tom czekałam z wielkim, niesłabnącym zainteresowaniem. “Berserk” to zdecydowanie propozycja dla pełnoletnich czytelników i czytelniczek. Fabuła pełna jest okrucieństw, bólu i śmierci, pokazanych w realistyczny, ale wyważony sposób.

Pokładam w tej mandze wielkie nadzieje. Historia dopiero się rozpoczęła, a ja już czuję, że czeka mnie przy “Berserku” wiele niesamowitych wieczorów z lekturą.

__________

Premiera 4. tomu “Berserka” w maju!

*Puck nie ma męskich genitaliów, a przynajmniej autor ich nie narysował, co w sumie nie znaczy, że ich nie ma :), może też być tak, że elfy nie mają płci.
Advertisements